List od byłej teściowej i wpis córki na Facebooku Onet pisze, że Sabina W., była teściowa prezesa, przysłała do siedziby związku w 2019 r. list, w którym opisuje, że Skrzypczyński miał "psychicznie i fizycznie znęcać się Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki. Fot. iStock. Specjalnie dla naszych czytelniczek przygotowałyśmy akcję „List do Mamy”. Napisz list do swojej mamy i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, prośba o zrozumienie, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez 'Лист до мами (List do mamy)' је преводио/ла Okean Elzy (Океан Ельзи) од украјински на транскрипција Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Μετάφραση του 'Лист до мами (List do mamy)' από Okean Elzy (Океан Ельзи) από Ουκρανικά σε Ρωσικά Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Reklama. Też byłam nastolatką i też odsuwałam od siebie mamę, tak jak Ty teraz odsuwasz mnie. Walczyłam z jej uczuciami, myślałam, że jej obecność mnie ogranicza. Jednak ona cierpliwie czekała, i tak ja będę czekać na Ciebie. I trzymam się nadziei, że któregoś dnia, w niedalekiej przyszłości, wrócisz do mnie. Lata mijają, a mi wydaje się, że czasem czas stoi w miejscu, a przynajmniej zatrzymuje się w dni takie jak Dzień Mamy. Głupia sytuacja jestem mamą, ale życzeń nie dostanę… Mogłabym udawać, że nie ma tego dnia, ignorować zupełnie, ale jestem też córką, wypada więc zadzwonić do mamy i złożyć jej życzenia. . Kochana, słonko moje, jesteś moją radością. Nawet teraz, gdy piszę te słowa, uśmiecham się bo mam przed oczami Twoją uśmiechniętą buzię. Minęło dokładnie dziewięć lat od chwili gdy pierwszy raz wziąłem Cię w ramiona, taką maleńką i bezbronną. Od tego czasu robię wszystko, żeby moje ramiona były dla Ciebie zawsze miejscem schronienia, miejscem bezwarunkowej miłości. Bardzo szybko zrozumiałem co inni mieli na myśli, że córki owijają sobie ojców wokół palca. Córeczka tatusia. Sama prawda, masz klucz do mojego serca, masz mnie na zawsze, choć na zawsze nie będę mógł być przy Tobie. Dziś masz dziewięć lat. Tylko i aż. Tylko, bo wciąż jesteś moją małą córeczką. Aż, bo przecież dopiero co wczoraj byłaś niemowlakiem, cudownym bobasem z gęstą, czarną czuprynką. Wydaje się, że czasu mamy jeszcze tak dużo, całe życie i jest to prawda. Ale ten czas leci zdecydowanie za szybko. Wczoraj niemowlę, dziś dziewięte urodziny. Kiedy to wszystko minęło? Jutro nastolatka, a pojutrze dorosła kobieta wkraczająca na swoją własną życiową ścieżkę. Dziś jeszcze Cię uczę, przekazuję moje mądrości, pokazuje i tłumaczę. Trochę tego jest, bo mam Ci do wytłumaczenia cały wielki świat, a czasu tak niewiele. Dziś to ja mówię, to ja pokazuję, ale w przyszłości będę mógł tylko patrzeć, bo to Twoje życie. Niepokoi mnie ten moment, gdy z przewodnika stanę się obserwatorem. Niepokoi mnie myśl, że kiedyś staniesz sama przeciwko temu światu. Ale pamiętaj, że nigdy nie będziesz tak naprawdę sama. Nawet gdy mnie zabraknie, to trwać będą nasze wszystkie rozmowy, nasze wszystkie przytulasy, nasze wszystkie żarty. Patrz na mnie i obserwuj mnie. Dziś mi mówisz, że jestem najlepszym tatą na świecie, choć ja sam nie dałbym sobie takiej oceny. Zapamiętuj mnie. Zapamiętuj to co mówię, to jak mówię. Zapamiętuj to jak bardzo Was kocham. Zapamiętuj to jak bardzo kocham Twoją mamę. Zapamiętuj to jak ją traktuję. Zapamiętaj to wszystko. Zapamiętaj jakim jestem mężczyzną. A kiedy na Twojej drodze, gdzieś, kiedyś, pojawi się facet, z którym będziesz chciała przeżyć swoje życie, to pamiętaj, że musi być w każdym aspekcie lepszy ode mnie. Tylko na takiego zasługujesz. To trudne zadanie być ojcem. W takim świecie jeszcze trudniej być ojcem dziewczynki. Pragnę dla Ciebie przyszłości jaką sobie wymarzysz, niezależnie od tego co to będzie. Pragnę, żebyś mogła spełniać swoje marzenia, choć nie wiem co sobie wymarzysz. Dziś chcesz być programistką i brać udział w hakatonach. Wczoraj chciałaś być Wonder Woman. Jutro pewnie będziesz chciała być astronautką, bo zaczynamy czytać nową książkę o kobietach badających kosmos. Co będzie pojutrze? Nie wiem. Nie mam pojęcia. Ale wiem, że każdy kto Ci będzie wmawiał, że „to nie dla dziewczyn” będzie miał ze mną do czynienia. Zresztą do czynienia ze mną będzie miał każdy kto będzie chciał Cię skrzywdzić. Dla Ciebie staram się być jak najlepszy, bo Ty sprawiasz, że naprawdę staję się lepszy. Oddałbym za Ciebie życie i to nie jest tylko puste zdanie. Kochanie moja, w dniu dziewiątych urodzin, zawsze Twój Tata About Latest Posts Maciej Mazurek - prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Uzależniony od kawy, którą próbuję zastąpić yerbą, w wyniku czego piję jedno i drugie. Uważam, że świat bez Pink Floydów byłby bardzo smutny. W 2009 roku wystartował blog z autorskimi komiksami - satyra na pracę w biurze. Od 2012 zacząłem pisać na moim drugim blogu - o tym jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz... Prowadzę również swoje własne studio graficzne Zuchowe Studio gdzie projektuje fajne rzeczy dla znanych marek i tych, które dopiero chcą być znane. W 2016 wszystkie moje aktywności połączyłem w jedną całość na Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc "List Miłosny" Zwykła cena 299,95 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc "Nieskończoność miłości" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc "Wilcza miłość" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki - "Ciepło dotyku matki" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki - "Piękno wiecznej miłości" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki - "Jesteś moim słońcem" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki - "Magiczne piękno" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki "Magiczny blask uczuć" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Koc od mamy dla córki - "Jestem zawsze z tobą" Zwykła cena 299 zł Cena sprzedaży 199 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Skórzana bransoletka Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 129 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Wisiorek serce Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 99 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Lampa księżycowa Zwykła cena 239 zł Cena sprzedaży 169 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Zdjęcie na płótnie "List Miłosny" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 99 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Zdjęcie na płótnie "Nieskończoność miłości" Zwykła cena 279 zł Cena sprzedaży 149 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Zdjęcie na płótnie "Jesteś moim słońcem" Zwykła cena 279 zł Cena sprzedaży 149 zł+ Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla сórki "Delikatne uczucia" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Czysta miłość" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Wieczna miłość" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Kruchość urody" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Wykwintna uroda" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Nieskończoność miłości" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Magiczne piękno" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik dla córki - "Głębia czułości" Zwykła cena 149 zł Cena sprzedaży 79 zł Więcej opcji na stronie TheFatChance™ Naszyjnik z nadrukiem - Od mamy do córki Zwykła cena 199 zł Cena sprzedaży 99 zł 1 2 Kolejny Wsunęła stopy w buty i poleciała nosem prosto w dywan. – Mamo! Są złączone, złączone, złą…… – rozpacz razy milion. Wybiegłam jak z kadru słabej komedii, z nożyczkami w jednej ręce, tuszem w drugiej. Przecięłam żyłkę, zamieszałam owsiankę, po drodze zgarnęłam rysunki pająków. Czy ja to powinnam komuś pokazać, w pakiecie z dziełami pt. “umarłe syreny” i “uwięziona lokomotywa”? Wyszłyśmy na rześkie słońce, ona skacząc w uwolnionych butach, ja z szumem głowy jak po winie (noc za krótka, książka za dobra) i niedomalowanym okiem (co ujawniło mi wsteczne lusterko kilka przecznic za późno, by zawracać). Potem, na poczcie, odwracam się i wpadam prosto na kobietę. – O mój Boże, w ciąży…! Nie zauważyłam! Jak pięknie pani wygląda! – mogłabym to kupić, gdybym nie miała lusterka wstecznego w aucie i dużego, brutalnie szczerego, w łazience. – Na kiedy termin? Nie no, pięknie! To takie ekscytujące. A płeć, wiadomo jaka? – Dziewczynka i… – Dziewczynka! Cuuuudownie. Mała księżniczka, te kokardki, ubranka…! Ach ach. Pewnie, a dziewczynka to zawsze spokojniejsza, grzeczniejsza, nie to co łobuzy, chłopaki. – …i chłopak. – dokończyłam z szerokim uśmiechem i pomysłem na tekst. Adresat: NADIA i SARA. Nadawca: MAMA. Mała, wiesz, że jest takie coś jak Dziewczyńska Droga? Nie; nie sądzę, że to było na geografii. Zresztą – nie lubiłam. Znielubiłam podwójnie, gdy nauczycielka zabrała mi książkę, którą czytałam pod stołem i słuchawki, w których płynęła Nirvana Live&Loud. W przerwie monologu o jakiś cieśninach wypadły głośne brawa. Sprawa się wydała, sprytna kryjówka z długich włosów też. Dziewczyńska Droga to różowy szlak. Nadziany drogowskazami. Nakazami, ostrzeżeniami, a nawet, bezczelnie, STOPami. Bezpieczny i łagodny. Śmiech lata po nim jak świetliki, co krok spotkasz tam towarzyszki. Atmosfera jest lekka jak puszki dmuchawców. Czy to deszcz, czy słońce, droga błyszczy. Mówisz, że brzmi bosko? Mówisz, że chcesz tam iść, jeszcze dziś? A ja Ci mówię, że jasne, ale…możesz też zejść z tego szlaku. Heh, już widzę tę Twoją zaskoczoną minkę. Idź w bok, trochę na dziko, póki wiesz, że się kompletnie nie gubisz. Skręć gdzieś w drzewny labirynt i odwagi: zatniesz się nieraz, a gałęzie wywiercą Ci dziury w sukience. Znaków tu nie ma, a jeśli biwak, to na dziko. Włócz się lub biegnij tam, gdzie naprawdę oddychasz. Może lżej Ci na tamtej łagodnej drodze z dobrą mapą i lasem wskazówek? A może czujesz, że żyjesz, idąc na przełaj? Pytasz o znaki? Już Ci mówię. “Dziewczynka powinna się dobrze uczyć”. Daj szansę wszystkiemu, nie odpuszczaj. Ale jeśli w czymś możesz utonąć po uszy, bo uwielbiasz, a coś innego nie leży Ci kompletnie – wystarczy, jeśli to zaliczysz. Dobra we wszystkim? Dobra w niczym. Wybierz coś swojego i dopieszczaj, kibicuję. “Bądź rozsądną dziewczynką”. A bądź, póki rozsądek oznacza głowę na karku, a nie zero eksperymentowania… Dziewczynka powinna, dziewczyna powinna, kobieta powinna. Blabla. A Ty w każdej chwili możesz tupnąć, krzyknąć, zadrzeć sukienkę, zleźć z tego szlaku prosto w krzaki i odkrywać! Płeć nie ma koloru, a już na pewno nie różowego. Może zamiast księżniczką wolisz być wojowniczką? Nie musisz grzecznie siedzieć, jeśli coś w środku Cię rozsadza. Jeśli chłopiec niszczy Ci klockowy pałac, uprzedź, że zrujnujesz mu fortecę. Nie musisz ze śpiewem zmiatać kurzy. Możesz ze śpiewem majsterkować. Skoro kręci Cię karate, machnij ręką na ten balet. Nie chcesz być asystentką? Bądź szefową. Z asystentką, albo lepiej, z asystentem! Możesz iść na kebaba, zamiast ciumkać jogurt light. Spocić się, zamiast wiecznie błyszczeć. Krzyknąć, a nie zraniona płakać w kącie. Trzepać włosami na punkowym koncercie, zamiast wygładzać godzinami każde pasmo. Zamiast czekać, aż on się domyśli, mówić wprost, co miałaś na myśli. Możesz wybuchać jak wulkan, jeśli nie umiesz być gładką taflą jeziora. Idź Dziewczyńską Drogą lub na przełaj, Ty wybierasz, Ty, tylko Ty: dziewczynka, dziewczyna, kobieta. Rozważna i romantyczna? Odważna i romantyczna? Idź po swoje po swojemu. Mama :-* List do mojej córki z zespołem Downa. ”O tym jak zmieniłaś moje życie.”Średnia 5 (100%) 9 głosy(ów) ”Kochana, słodka Hannah Grace, Moja piękna córko, mój zmieniacz życia, mój dosłowny dar od Boga. Chcę, żebyś wiedziała o sobie kilka rzeczy, których inni mogą nie wiedzieć. Chcę Ci powiedzieć, jak wpłynęłaś na moje. Wiem, że w chwili pisania tego tekstu masz zaledwie 3 lata, ale kiedy będziesz starsza, zrozumiesz, jak niesamowita jesteś. Pewnego dnia może mnie zabraknąć i nie będę mogła powiedzieć Ci, jak dumna jestem z Ciebie. Więc przelewam to wszystko na papier. Chcę Ci opowiedzieć… Twoją historię. Chcę zacząć od opowiedzenia Ci o dniu, w którym się urodziłaś. Nadszedł wielki dzień i byłam tak podekscytowana, że wreszcie Cię zobaczyłam! Nic na tym świecie nie mogło mnie przygotować na chwilę, kiedy położyli Cię na mojej piersi. Wiedziałam, że już Cię kocham, ale kiedy zobaczyłam, że patrzysz na mnie tymi migdałowymi oczami… Wiedziałam, że miłość ta jest bezgraniczna, nieśmiertelna i może pokonać wszystko. To tak, jakbyś powiedziała: „Mamo, to ja, Twoje dziecko. Mam nadzieję, że mnie kochasz. Jestem tym samym dzieckiem, które rozwijało się bezpiecznie w Tobie. Jestem tym samym dzieckiem, które zasypiało do kołysanki, gdy śpiewałaś podczas ciąży. Słyszałam, jak śpiewasz mi w moim przytulnym, zaciemnionym świecie. Powiedziałaś mi, że tak bardzo mnie kochasz. Odmienię Twoje życie, jeśli przyjmiesz moje. Jestem inna, ale to nie szkodzi, mamusiu, taką właśnie chciał mnie Bóg. Zrobię niesamowite rzeczy, jeśli tylko nadarzy się okazja. Sprawię, że będziesz się uśmiechała każdego dnia. Bóg stworzył mnie specjalnie dla Ciebie. Powiedział, że mnie potrzebujesz, a ja jestem teraz cała Twoja. Tak, moja wspaniała dziewczynko, wiedziałam, że jesteś aniołem. Jesteś darem dla tego świata, choć niektórzy mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. Bóg dał Ci wyjątkowy prezent. Ten prezent nazywa się chromosom 21. Bóg dał Ci jedną dodatkową kopię twojego 21-go chromosomu. Nie wiem, jak on zapakował tyle miłości w ten malutki mikroskopijny chromosom, ale zrobił to. Chciał, abyś się wyróżniała, nauczała, kochała i pokazywała innym miłość bezwarunkową. Dokonał tego celowo. Jednak każda historia wydaje się mieć pewne smutne elementy, a nasza nie jest wyjątkiem. Wszystkie części Twojej opowieści są konieczne, abyś mogła powiedzieć, że naprawdę możesz zobaczyć, jak jasno świecisz. Tylko w najciemniejszych pomieszczeniach można zobaczyć, jak jasno świeci świeca. W ciągu kilku godzin po urodzeniu zdiagnozowano 3 dziury w Twoim małym sercu i możliwą białaczkę. Byłam zdruzgotana i przerażona, że Cię stracę. Powiedzieli, że bez operacji na otwartym sercu nie dożyjesz wieku 3 lat. Byłam jak zombie podczas naszego pobytu w szpitalu. Twój tata nie zrozumiał Twojego specjalnego prezentu i różnicy, jaka w Tobie istnieje. Czasami ludzie boją się tego, czego nie rozumieją i niestety, on był jednym z nich. Nie rozumiał, jak ma Cię pokochać… Odszedł, gdy miałaś tylko 5 dni. Odszedł zanim miał szansę poznać Twoje serce, Twój uśmiech. Nauczył mnie tym, że chociaż niektórzy ludzie rodzą się pozornie zdrowi, wybierają później „niepełnosprawność” – on wybrał ślepe serce. Chociaż Twój ziemski ojciec zniknął, ten Niebiański nigdy nas nie opuścił. Dał nam tak wiele innych osób, które kochają Cię jak własne dziecko. To był straszny czas dla nas, wciąż musieliśmy być u onkologa i kardiologa. Płakałam podczas każdej wizyty. Twoja ciotka Anita była przy każdej z nich i trzymała mnie przy zdrowych zmysłach. Byłaś podłączona jak urządzenie. Mieszkaliśmy w hotelu przez chwilę, a potem z rodziną przez kilka miesięcy. Musiałam skorzystać z rządowego programu, który dał mi bony na wcześniej wybrane jedzenie, które „wolno nam było jeść”. Ukryłam przed Tobą moje łzy, żebyś nie zobaczyła, jak płaczę. Chciałam być dla Ciebie silna, chciałam dać Ci życie, na które zasłużyłaś, a płacz na kanapie nie był tym życiem. Po wielu modlitwach Bóg mi pomógł i znalazłam pracę, abyśmy mogły zacząć odbudowywać zepsute kawałki naszego życia. Wynajęłyśmy mały stary dom. Dla większości ludzi nie wyglądało to zbyt dobrze, ale dla nas było to domem. Nasz nowy początek i szansa, że ​​dam Ci przyszłość. Meble ofiarowane zostały przez członka kościoła i przez miesiące spałyśmy na używanym materacu na podłodze. Ale w końcu uprzątnęłyśmy nasz ”bałagan” i przekształciłyśmy go w ogólnoświatowe przesłanie, aby inni również mogli nauczyć się widzieć serem. Pozwól mi wyjaśnić, jak to zrobiłaś: Opublikowałam Twoje zdjęcia w internecie, które spodobały się setkom ludzi w mediach społecznościowych. Byłam bardzo uzależniona od Twojego piękna i fotografowałam Cię ZAWSZE. Pracodawca, który mnie zatrudnił, widział te zdjęcia i powiedział do mnie: „Dostaniesz premię. Musisz kupić prawdziwy aparat fotograficzny.” Zaśmiałam się, jakby był szalony, ponieważ Twoja mama jest na bakier z elektroniką. Ale po miesiącach rozmyślań nad tym, w końcu kupiłam aparat. Byłam tak zagubiona z tymi wszystkimi przyciskami i światełkami, że gdyby to był samolot, rozbiłabym go. Ale kiedy opanowałam większość funkcji, nikt mnie nie zatrzymał. Ludzie na całym świecie łapali wiatr Twojego pięknego serca i uśmiechali się. Pewnego wieczoru napisałam słowa „Paperdolls Photography na rozdartej kartce papieru, a wtedy poczułam się tak, jakby mój umysł się otworzył i Pan pokazał mi dokładnie to, co musiałam zrobić. Otworzyłam swoją firmę w marcu 2016 roku. Niecały tydzień po wydaniu pierwszej kolekcji o nazwie „American Beauty” Nashville News Channel 5 stał na naszym podwórku, a mając zaledwie 2 lata, miałaś swój pierwszy telewizyjny debiut. Otrzymywałam telefony i wiadomości e-mail z Waszyngtonu, Australii, Brazylii, Kanady i całego USA od ludzi, którzy chcieli wiedzieć dlaczego. ”Dlaczego zwracasz uwagę na osoby ze specjalnymi potrzebami na swoich zdjęciach?” – pytali. Tak więc z radością im odpowiadałam. Używam fotografii jako platformy, aby opowiedzieć naszą historię, podnieść świadomość i uczyć. Twoje zdjęcia, droga córeczko, wpływają na serca i zmieniają umysły. Wykorzystam talent, który dał mi Bóg, aby nadal walczyć o Ciebie i wszystkich Twoich przyjaciół na całym świecie. I pewnego dnia, kiedy mnie już nie będzie, mam nadzieję, że zostanie ślad na tej planecie po tym, co robiłam. Zmieniłaś Paperdolls Photography w globalną kampanię i zyskałaś wielu przyjaciół, którzy do Ciebie dołączą. Nie jesteś w tym sama. Podnosisz świadomość w każdym miejscu, w którym Twoja twarz jest widziana. Mając zaledwie 3 lata, byłaś w telewizji co najmniej 3 razy, nie wspominając o Twojej pięknej twarzy publikowanej na całym świecie w różnych czasopismach, blogach i innych mediach. Wpływ, jaki te zdjęcia wywierają na nieznajomych, zadziwia mnie. Ludzie piszą do mnie o tym, jak zmieniłaś ich życie i dałaś im nowe spojrzenie na ludzi. Czy widzisz, jaka jestem z Ciebie dumna, Hannah? Czy to jasne, że jesteś darem? Czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jesteś kochana? Ludzie zatrzymują nas w sklepach spożywczych i zaczynają płakać, mówiąc: „Ona jest taka piękna”. Odpowiadam: „Dziękuję. Wszystko w porządku? A oni po prostu kiwają głowami i odchodzą. To jakaś siła, moje dziecko.” Mój list do Ciebie dobiega już końca (ale Twoja historia jest daleka od zakończenia): To jest tak niesamowite, i nigdy nie zapomnij tych słów od swojej Mamy: Jesteś piękna. Jesteś darem. Jesteś zdolna i możesz zrobić wszystko, co chcesz. Jesteś błogosławieństwem. Jesteś wyjątkowa. Jesteś świętem. Jesteś cudownie stworzona! Jesteś ósmym cudem świata. Jesteś moją córką. Jesteś częścią mnie i nigdy nie chciałabym, byś była inna. Będziesz nadal zmieniać ten świat, jedno serce po drugim. Za pomocą fotografii możemy mówić bez słów, ponieważ obrazy mogą być zrozumiane w każdym języku, a miłość płynąca z nich mówi wszystko. Jesteś córką, o której marzyłam i modliłam się. Dziękuję za kochanie mnie pomimo wielu niepowodzeń. Przez większość dni nie czuję się godna bycia Twoją mamą. Jesteś zmiennikiem świata, nauczycielem, niekończącym się zapasem czystej miłości. Jesteś dobra i niewinna. Jesteś inspirująca i kochana przez tysiące. Ze wszystkich opowieści o świecie, zarówno starych, jak i nowych, moją ulubioną jest… historia o Tobie. Z wieczną miłością, Twoja Mama ” Zobacz także – W wieku 24 ważyła 300 kilogramów, aż wreszcie postanowiła, że musi zmienić swoje życie. Zobacz jak wygląda dziś! loading...loading... Niektórym wydaje się, że najtrudniejszy okres w wychowywaniu dzieci to ich pierwsze lata – bo kolki, nieprzespane noce, zmęczenie i tak dalej. Jednak czy naprawdę tak jest? Mnie osobiście wydaje się, że najtrudniejszy jest moment, kiedy nasze pociechy nie są już dziećmi, ale i nie są jeszcze dorosłymi – ich nastoletnie lata. Wydaje mi się, że ten list matki do dorastającej córki doskonale to który za chwilę przeczytacie, napisała pewna amerykańska blogerka do swojej dorastającej córki. Powiem Wam, że ja czytając go bardzo się wzruszyłam. Dlatego stwierdziłam, że muszę Wam go była stopniowa i niemal odsunęłaś się delikatnie, kiedy próbowałam Cię objąć, gdy wychodziłyśmy razem ze sklepu. Potem drzwi do twojego pokoju zaczęły cicho zamykać się za każdym razem, gdy weszłaś do środka. Zaczęłaś częściej chodzić do przyjaciół, niż pytać, czy obejrzymy razem film lub napijemy się razem gorącej że należało się tego spodziewać. Wiem, że dorastasz i to naturalne. Jednak trudno mi nie rozpaczać, kiedy przypomnę sobie dni, w których byłam centrum Twojego minutę temu przytulałaś się do moich nóg, gdy próbowałam zostawić Cię w przedszkolu… Dosłownie przed chwilą Twoim ulubionym zajęciem było chodzenie po domu w moich czerwonych szpilkach za dużych o 10 rozmiarów…Teraz te buty są na Ciebie za małe, a makijaż potrafisz zrobić lepszy niż ja. Nie potrzebujesz mnie, bym wybrała ci ubrania lub pomogła zdjąć płatki śniadaniowe z górnej szafki. Nie trzymasz mnie za rękę na spacerach, nie przychodzisz rano do łóżka, żeby się przytulić…Za każdym razem, kiedy się odsuwasz, czuję, że moje serce wzdychasz, gdy znów pytam, jak było w szkole i przewracasz oczami, gdy chcę założyć kosmyk Twoich włosów za ucho. Czasem celowo jesteś okrutna. Komentujesz, że obiad Ci nie smakuje lub rzucasz wrogie spojrzenia, gdy próbuję żartować przy Twojej wiedz, że codzienne obserwowanie jak dorastasz w swoim pięknym ciele, jest dla mnie wielkim darem. To źródło bólu i radości zarazem. Nigdy bym tego nie zrozumiała, gdybym tego nie mnie rozpiera, gdy się uczysz i z pasją zajmujesz się zajęciami pozaszkolnymi. Robisz to z entuzjazmem, którego w życiu nie widziałam. Uwielbiam patrzeć, jak dbasz o siebie i wyrastasz na dumną, dobrą, pomocną napięcie między nami bywa nie do zniesienia. Dlatego, mimo że wiem, że usłyszę ‚nie’, zapraszam Cię na kawę, proponuję coś do jedzenia, gdy jesteś zajęta. Bo wiedz, że córki zazwyczaj wracają do swoich mam nawet po długiej o tym, bo też jestem córką. Niemal z dnia na dzień zapomniałam, że moja mama jest moją najdroższą przyjaciółką. Wiem, że trudno jest Ci to sobie wyobrazić, ale to byłam nastolatką i też odsuwałam od siebie mamę, tak jak Ty teraz odsuwasz mnie. Walczyłam z jej uczuciami, myślałam, że jej obecność mnie ogranicza. Jednak ona cierpliwie czekała, tak ja będę czekać na Ciebie. I trzymam się nadziei, że któregoś dnia, w niedalekiej przyszłości, wrócisz do do mnie tu, gdzie już teraz czekam z otwartymi ramionami. Bo to właśnie robią matki dla swoich córek, które w okresie dorastania żyją w przekonaniu, że muszą uciec z matczynego więzieniaTrudno się nie wzruszyć, prawda?Źródła: Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

list do mamy od córki